Archiwum z dnia: 11 października 2020

CHODZIĆ W DUCHU ŚWIĘTYM TO TRWAĆ W POKORZE

11.10.2020, niedziela

Wyciszenie zapraszaj Ducha Świętego, aby On prowadził modlitwę, np.: „Duchu Święty, proszę Cię, pomóż mi usłyszeć to wszystko, co Bóg chce mi dziś powiedzieć”.

Lectio (czytanie) przeczytaj:

List św. Pawła do Filipian 4, 12-14. 19-20

Bracia: Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości. Do wszystkich w ogóle warunków jestem zaprawiony: i być sytym, i głód cierpieć, korzystać z obfitości i doznawać niedostatku. Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia. W każdym razie dobrze uczyniliście, biorąc udział w moim ucisku. A Bóg mój według swego bogactwa zaspokoi wspaniale w Chrystusie Jezusie każdą waszą potrzebę. Bogu zaś i Ojcu naszemu chwała na wieki wieków. Amen.

Ponawiaj czytanie, aż znajdziesz fragment, który Cię porusza. Zatrzymaj się na nim.

Meditatio (powtarzanie)

Przeczytaj 2-3 razy fragment, który Cię poruszył. Czytaj go powoli, delektując się każdym słowem. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”.

Rozważanie – jeśli jednak nie znajdujesz fragmentu, który Cię porusza, możesz skorzystać z pomocy poniższego rozważania:

  • Umiem cierpieć biedę, umiem też korzystać z obfitości. To chyba umiejętność, której wielu brakuje – mieć taką samą wiarę, pokój i radość niezależnie od warunków finansowych, materialnych, rodzinnych. Łatwo zrozumieć i odnieść ten tekst właśnie do majętności i niedostatku. Ale dotyczy on także sfery duchowej i psychicznej. Jak reagujesz w sytuacji smutku, braków w tej niematerialnej sferze?
  • Można się martwić swoimi małymi (we własnym mniemaniu) talentami, zbyt niską inteligencją, czy zaradnością. Można by się gnębić swoimi lękami, zahamowaniami, nie spełnianiem własnych oczekiwań wobec siebie samego. Cierpieć z powodu swojej biedy, a nawet oskarżać Boga, że nie pomaga, nie uzdrawia, że takim mnie stworzył, albo pozwolił, by mnie tak wychowano. Czy widzisz w sobie takie mechanizmy? Jak sobie radzisz z niezadowoleniem z siebie? Czy frustruje Cię to? Ile miejsca te złe myśli i uczucia zajmują? To jest działanie diabła – wmawiać Dziecku Bożemu, że jest tak złe i brzydkie, że nie nadaje się do kochania… nawet przez Boga. Mówienie źle o stworzeniu uderza przecież w Stwórcę.
  • Takie same schematy mogą działać w odniesieniu do życia duchowego – oskarżanie się, że mało wierzysz, że nie potrafisz się modlić jak inni (porównywanie się), itp. Wszystko to pokazuje brak pokory i wiary. W swojej pysze chcemy być jak najszybciej jak najlepsi – spełniać swoje wyobrażenia o doskonałości. Tymczasem drogą jest pokorne uznanie prawdy o swoim stanie (może nie zawsze najlepszym), uznanie, że potrzebujemy łaski i miłosierdzia oraz ufne zawierzenie się Bogu. Uwielbianie Boga w zachwyceniu, że kocha mnie takiego jakim teraz jestem. Wiara, że On potrafi wszystko uzdrowić i przemienić – oczywiście we współpracy z moim wysiłkiem, ale w sposób i w czasie przez Niego wybranym – bo to On jest Bogiem i Panem.

Oratio (modlitwa) i contemplatio (trwanie w obecności Boga)

Teraz zanieś przed Oblicze Boże to, co cię poruszyło w czasie rozważania. Może to być modlitwa przeproszenia, prośby, dziękczynienia, uwielbienia. Możesz modlić się tak: Proszę Cię Panie o cierpliwą miłość do siebie samego, o łaskę prawdziwej pokory i zawierzenia Tobie.

Gdy zabraknie ci słów w modlitwie, to trwaj całym sobą przed Panem bez słów.

Actio (działanie) Czy przez rozważany fragment Bóg skłania cię w sercu do podjęcia jakiegoś konkretnego działania, jeśli tak to jakiego? Pytaj siebie: Co mam zrobić? Jak to zrobić? Kiedy to zrobić?