Archiwum z dnia: 6 czerwca 2023

CHODZIĆ W DUCHU ŚWIĘTYM TO UFAĆ I BYĆ WDZIĘCZNYM

06.06.2023, wtorek , Św. Norberta, biskupa

Wyciszenie zapraszaj Ducha Świętego, aby On prowadził modlitwę, np.: „Duchu Święty, proszę Cię, pomóż mi usłyszeć to wszystko, co Bóg chce mi dziś powiedzieć”.

Lectio (czytanie) przeczytaj:

Księga Tobiasza (Wlg) 2,10-23

Zdarzyło się, że pewnego dnia Tobiasz będąc znużony grzebaniem zmarłych, powróciwszy do swego domu, położył się przy ścianie i zasnął. Podczas gdy spał, spadł z gniazda jaskółczego ciepły gnój na jego oczy, i zaniewidział. Pan dopuścił, aby mu się przytrafiło to doświadczenie, aby potomnym był dany przykład jego cierpliwości jak Joba świętego. Ponieważ od dzieciństwa bał się Boga i zachowywał Jego przykazania, nie szemrał przeciw Bogu, że go dotknęło nieszczęście ślepoty, lecz pozostał nieporuszony w bojaźni Bożej, składając Bogu dzięki przez wszystkie dni swego życia. Jak bowiem przełożeni rodów urągali błogosławionemu Jobowi, tak krewni i przyjaciele naśmiewali się z życia Tobiasza, mówiąc: „Co się stało z twoją nadzieją, dla której dawałeś jałmużny i sprawiałeś pogrzeb zmarłym?” Tobiasz zaś karcił ich, mówiąc: „Nie mówcie tak: jesteśmy bowiem dziećmi świętych i oczekujemy tego życia, które Bóg da tym, co nigdy w stosunku do Niego nie zmienią swej wiary”. Anna zaś, jego żona, chodziła codziennie na pracę tkacką i z pracy rąk swoich, co mogła zarobić, przynosiła na pożywienie. I przytrafiło się, że otrzymawszy koźlę, przyniosła do domu. Mąż jej, słysząc beczenie koźlęcia, rzekł: „Baczcie czy czasem owo koźlę nie zostało skradzione, a oddajcie je jego panu; nie godzi się nam bowiem spożywać czegoś z kradzieży ani nawet dotykać”. Na to jego żona z gniewem odpowiedziała: „Jest oczywiste, że twoja nadzieja stała się próżną; oto co ci przyniosły twoje jałmużny!” Urągała mu tymi i podobnymi słowami.

Ponawiaj czytanie, aż znajdziesz fragment, który Cię porusza. Zatrzymaj się na nim.

Meditatio (powtarzanie)

Przeczytaj 2-3 razy fragment, który Cię poruszył. Czytaj go powoli, delektując się każdym słowem. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”.

Rozważanie – jeśli jednak nie znajdujesz fragmentu, który Cię porusza, możesz skorzystać z pomocy poniższego rozważania:

  • Ile razy byłeś przekonany i mówiłeś Bogu, że mu ufasz? Ile razy modliłeś się przywołując z objawień św. Faustyny słowa „Jezu ufam Tobie”? Czy nie były to czasy, kiedy Twoje sprawy szły dobrze, byłeś zdrowy, Twoje dzieci były zdrowe i rozwijały się prawidłowo? Czy nie wtedy to  czułeś obecność Boga i modlitwa była płomienna? Jak to się zmieniło gdy przyszła np. nieuleczalna choroba Twoja lub Twoich bliskich? Gdy np. utraciłeś pracę a miałeś duży kredyt? Gdy sam nie mogłeś funkcjonować i byłeś zdany na innych ludzi? Gdy straciłeś sens życia? Jak wtedy wyglądało Twoje zaufanie Bogu? Co działo się w Twoim sercu? Z bólem, cierpieniem, smutkiem i łzami – co przyszło? Czy nie przyszły oskarżenia Boga? Co wybrałeś?
  • W sytuacjach bardzo trudnych życiowo staram się  przywołać obraz Jezusa w Ogrójcu. Jezusa, który wie, że za kilka chwil niesprawiedliwie zostanie zabity, że umrze na krzyżu w poniżeniu i hańbie. Kiedy w swoim sercu nie czuje obecności Boga, gdy w swoim sercu słyszy tylko oskarżenia szatana, że Bóg go opuścił, że ta śmierć nie ma sensu i do niczego nie prowadzi, że ludzie za których umiera nie są tego warci. Kiedy jego ciało buntuje się pocąc się krwią a lęk go paraliżuje.  Jezus wybrał zaufanie, że Bóg wie co się z nim dzieje i że Go prowadzi.
  • „Co się stało z twoją nadzieją, dla której dawałeś jałmużny i sprawiałeś pogrzeb zmarłym?” Czy nie żyjesz w przeświadczeniu, że jak będziesz modlił się, uczestniczył w obrzędach religijnych, zachował przykazania, pomagał innym to Bóg w zamian oszczędzi Ci bardzo trudnych sytuacji życiowych? Będziesz miał zawsze zdrowie a twoje sprawy będą szły prosto i łatwo? Dlaczego i po co pielęgnujesz swoją wiarę?
  • Czy w Twojej relacji z Bogiem wdzięczność jest dominującą postawą? Czy jesteś mu wdzięczny za swoje życie? Za wszystko co masz? Za swoje talenty, ale również swoje ograniczenia? Za ludzi ze swojego otoczenia? Za Twoje miejsce w którym żyjesz? Za każdy dzień swojego życia? Za to, że wszystko co masz jest jego darem? Czy w bardzo trudnych sytuacjach życiowych, kiedy w sercu masz niepokój, przychodzi Ci do głowy aby wrazić Bogu wdzięczność i dziękczynienie?  Czy zaczynasz swoją modlitwą od wyrażenia wdzięczności?  Jeżeli nie potrafisz być wdzięczny ludziom i Bogu, zobacz uczciwie dlaczego?

Oratio (modlitwa) i contemplatio (trwanie w obecności Boga)

Teraz zanieś przed Oblicze Boże to, co cię poruszyło w czasie rozważania. Może to być modlitwa przeproszenia, prośby, dziękczynienia, uwielbienia. Możesz modlić się tak: Stań w obecności Boga i sróbuj wyrazić mu swoją wdzięczność za doświadczenia życiowe, które pojawiają się w Twojej pamięci.

Gdy zabraknie ci słów w modlitwie, to trwaj całym sobą przed Panem bez słów.

Actio (działanie) Czy przez rozważany fragment Bóg skłania cię w sercu do podjęcia jakiegoś konkretnego działania, jeśli tak to jakiego? Pytaj siebie: Co mam zrobić? Jak to zrobić? Kiedy to zrobić?