OCZEKIWAĆ PANA TO ROZDAWAĆ HOJNIE MIŁOŚĆ

04.12.2022, niedziela , św. Jana Damasceńskiego; św. Barbary

Wyciszenie zapraszaj Ducha Świętego, aby On prowadził modlitwę, np.: „Duchu Święty, proszę Cię, pomóż mi usłyszeć to wszystko, co Bóg chce mi dziś powiedzieć”.

Lectio (czytanie) przeczytaj:

Ewangelia według św. Łukasza 20, 27. 34-38

Jezus powiedział do saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją».

Ponawiaj czytanie, aż znajdziesz fragment, który Cię porusza. Zatrzymaj się na nim.

Meditatio (powtarzanie)

Przeczytaj 2-3 razy fragment, który Cię poruszył. Czytaj go powoli, delektując się każdym słowem. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”.

Rozważanie – jeśli jednak nie znajdujesz fragmentu, który Cię porusza, możesz skorzystać z pomocy poniższego rozważania:

  • Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest nasza wiara (1 Kor 15,17 ) – to bardzo znane zdanie św. Pawła. Adwent przecież przypomina i przynagla nas do myślenia o życiu wiecznym i o tym, że w każdej chwili możemy się spodziewać Paruzji. Jaki jest więc stan Twojej wiary w Twoje zmartwychwstanie?
  • Jak zmierzyć stan wiary, jak zbadać jej temperaturę i realność? Ze Słowa Bożego wiemy, że wiara działa przez miłość (Ga 5,6). Warto więc spojrzeć na swoją hojność w miłości. Bowiem prawdziwie wierząc w paruzję i zmartwychwstanie możemy hojnie rozdawać swoje doczesne życie braciom. Nie będzie asekuracji i zazdrosnej troski o swoje życie, bo wiemy, że kiedy w “szaleństwie miłości” wydamy swoje siły, talenty, pieniądze, czas… aż do śmierci, to nie stracimy życia, ale zyskamy je po stokroć i na wieki. Czy więc wierzysz Jezusowi, kiedy mówi, że: Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne (J 12, 24–25)? Czy i w jaki sposób się asekurujesz, by nie stracić za wiele (w relacjach z ludźmi, w czynieniu dobra, dbaniu o innych bliskich i obcych)? Czy nie dbasz lękliwie o siebie (bo z tyłu głowy słyszysz, że nikt inny o Ciebie nie zadba) skąpiąc miłości braciom? Czy odnajdujesz w sobie to miejsce/ tę relację/ sytuację, w której zazdrosny lęk jest tamą dla działania bożej miłości w Tobie?
  • Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. Czy czujesz radosne podniecenie na myśl o życiu wiecznym? Czego oczekujesz? Gdybyśmy wiedzieli, co nas czeka, nikogo nie trzeba by namawiać do walki o świętość 🙂 ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2,9) !! Czyli będzie to niewyobrażalny dla naszych zmysłów i umysłów stan szczęścia, miłości, satysfakcji, spełnienia – bo będziemy wreszcie w pełni pojednani z Bogiem i dokładnie tacy, jakimi nas chce On – źródło miłości, światłości i piękna.

Oratio (modlitwa) i contemplatio (trwanie w obecności Boga)

Teraz zanieś przed Oblicze Boże to, co cię poruszyło w czasie rozważania. Może to być modlitwa przeproszenia, prośby, dziękczynienia, uwielbienia. Możesz modlić się tak: Duchu Św. proszę, popychaj mnie do większej hojności, rozpalaj we mnie radosną nadzieję na wieczne życie w Tobie!

Gdy zabraknie ci słów w modlitwie, to trwaj całym sobą przed Panem bez słów.

Actio (działanie) Czy przez rozważany fragment Bóg skłania cię w sercu do podjęcia jakiegoś konkretnego działania, jeśli tak to jakiego? Pytaj siebie: Co mam zrobić? Jak to zrobić? Kiedy to zrobić?


Jeden komentarz do “OCZEKIWAĆ PANA TO ROZDAWAĆ HOJNIE MIŁOŚĆ”

  1. BÓG WSZECHMOGĄCY powiedział, CZYŃCIE SOBIE ZIEMIĘ PODDANĄ. Czy aby dziś nie mamy PRZEROSTU FORMY NAD TREŚCIĄ. A zatem co/?/ lub kogo /?/ stawiamy na pierwszym miejscu ? Czy na pierwszym miejscu nie stawiamy “tradycji” zamiast BOGA I JEGO SŁOWO. Tradycja i zwyczaje są dobre ale BÓG JEST ŻYWY I WSZECHMOCNY dlatego kto WIERZY TEN ŻYJE WIECZNIE a ten kto daje pierwszeństwo zwyczają i przyjętym normom wprowadzonych przez człowieka jakby ZAPOMNIAŁ O BOGU KTÓRY DAŁ NAM SWOJEGO SYNA KTÓRY JEST DROGĄ PRAWDĄ I ŻYCIEM. Jezu ufam Tobie

Zapraszamy do komentowania! Podziel się swoją własną refleksją lub pytaniem.

(opcjonalny)


Następna strona »